Projekt 800+

Za co kochamy Geocaching? Za możliwość odwiedzenia interesujących miejsc do których nigdy byśmy nie trafili? Być może. Za możliwość przeczytania ciekawych historii o których w przewodnikach raczej nie ma ani słowa? Czasami tak. Za możliwość poznania fantastycznych ludzi, którzy podobnie jak my nie lubią siedzieć w domu przed telewizorem? Z pewnością tak. Jest jednak coś co wszystkich wyciąga z domu – niezależnie od pory dnia i nocy, od pogody i od innych obowiązków. Są to statystyki i współzawodnictwo z innymi graczami!

Taka jest nasza natura, że ciągle chcemy przekraczać pewne granice, bić rekordy, być lepszym i lepszym. Nie inaczej jest w geocachingu. Hasło „Znajdźmy 500 keszy jednego dnia!” elektryzuje każdego. Bo na pierwszy rzut oka jest to niemożliwe i nikt nie wierzy, że można szukać keszy przez cały dzień i znajdować je co niecałe 90 sekund. Jednak druga myśl to Czemu nie? Przemyślmy temat! Zaplanujmy wszystko i może damy radę.

Tak właśnie było tym razem. Po propozycji którą przedstawił nam [MAD] błyskawicznie zebrała się grupa 7 osób: 13MAR, Euzebiusz28, QbaPL, jonash2202, karlusia i Lekkoduch oraz kkam54. W ostatniej chwili dołączył jeszcze do nas Pawros.bikestats z Łodzi i łącznie mając 3 samochody i 9 osób mogliśmy zacząć zastanawiać się jak pokonać naszego challenga. Podzieliliśmy się na trzy osobowe grupy. W każdej z nich był kierowca, nawigator z mapą oraz szukacz, którego celem było pobiegnięcie tam gdzie mu wskazał nawigator, odnalezienie pojemnika, zalogowanie i powrót do samochodu. I tak przez prawie 10 godzin (bez większych przerw na odpoczynek, jedzenie czy toaletę). Aby przyspieszyć proces logowania mieliśmy przygotowaną pieczątkę naszego teamu – Geocaching Warszawa. Do kolejnych keszy biegali na zmianę „szukacze” z każdego samochodu, dzięki temu każdy miał chwilę wytchnienia dla siebie.

Naszym celem był Abov Mega Trial położony na granicy Słowacji i Węgier niedaleko od Koszyc. Składa się on z 481 keszy co razem ze skrzynkami znajdującymi się niejako „po drodze” dawało możliwość znalezienia 510 skrzynek. 

Dla mnie to czyste wyzwanie sportowe. Sprawdzenie samego siebie. Czy jestem wstanie zrealizować postawione zadanie. I jak widać tak. Myślę, że w takiej ekipie, przy dłuższym dniu dalibyśmy radę i 1000 keszy znaleźć. Tylko gdzie znaleźć taki trial???

Na wyjeździe udało nam się jeszcze przejechać trialem składającym się ze 100 keszy w okolicach Presova (Presovska Stovka) oraz A4 Trial  składającym się ze 170 skrzynek ułożonych wzdłuż autostrady A4 w okolicach Tarnowa. Wyjazd dopełniliśmy 80 „tradycyjnymi” skrzynkami. I to właśnie one zapadły mi w pamięć. Urokliwe rynki w Presovie i Koszycach. Nieudana wspinaczka na drzewo (link: https://coord.info/GC5AYFW) i po chwili udana na most kolejowy (link: https://coord.info/GC5MQZR). Na pewno pozostanie w pamięci wspinaczka na 65 metrową, nieczynną wieże (link: https://coord.info/GC2JQ64), gdzie co prawda kesza znaleźliśmy na samym dole, ale ja postanowiłem odłożyć go na miejsce i wspiąłem się na sam czubek.

Ale przede wszystkim w pamięci pozostaną mi dwa Eventy w których uczestniczyliśmy: jeden organizowany przez Słowaka SimonaCoopera.sk a drugi przez Czechów którzy przejazdem byli w Koszycach…. Oba Eventy zgromadziły, w nie za dużych Koszycach, całą masę ludzi. Którzy nierzadko przejechali daleką drogę aby w nich uczestniczyć. Wszyscy byli pozytywnie nastawieni, opowiadali masę ciekawych historii, dzielili się wspomnieniami…….

 

Podsumowując był to wspaniały wyjazd, w zgranej ekipie, która kiedy trzeba było działała jak szwajcarski mechanizm zegarka. Dziękuję wszystkim za miłe towarzystwo i wspólne pokonywanie kolejnych granic geocachingu!

QbaPL

(Visited 219 times, 1 visits today)

2 Comment

  1. verenne says: Odpowiedz

    Oj, ja raczej nie uznaję takich zbiorowych maratonów…
    W sumie nawet popatrzyłam na datę posta, bo w pierwszej chwili pomyślałam, że to taki Prima Aprilis, no ale z drugiej strony, każdy się bawi, jak lubi 😉

  2. EUzebiusz28 says: Odpowiedz

    i to jest właśnie w tej zabawie najfajniejsze, że każdy w niej odnajduje to co lubi.

Dodaj komentarz